Reklama
Naszą witrynę przegląda teraz 43 gości 

Największym brakiem apostoła jest lęk. Bo on budzi nieufność do potęgi Mistrza, ściska serce i kurczy gardło. Apostoł już nie wyznaje. Czyż jeszcze jest apostołem? Uczniowie, którzy opuścili Mistrza, już Go nie wyznawali. Dodali odwagi oprawcom.
kard. Stefan Wyszyński (Stoczek Warmiński, 5 października 1954 r.)

 

Modlitwa za kapłanów

Każdy człowiek, który miał w życiu doświadczenie żywego Boga, jest wezwany do modlitwy za Kościół, a jeśli za Kościół to i za kapłanów – za ludzi, którzy, podobnie jak my, przeżywają wiele trudności i doświadczają słabości, ale jednocześnie w sposób szczególny ofiarowują Bogu swoje życie i stoją na pierwszej linii frontu.

 

Modlitwa za kapłanów w naszej wspólnocie powstała z jednej strony w odpowiedzi na to, co mieliśmy w sercach, z drugiej – w odpowiedzi na ich potrzeby. Dodatkowo papież Benedykt XVI ogłosił rok 2009 rokiem modlitwy właśnie za kapłanów.

 

Obecnie ok. trzydzieści osób z „Mocnych w Duchu” odpowiada na to wezwanie. Modlimy się tak, jak czujemy to w sercu – spontanicznie pod natchnieniem Ducha Świętego, na różańcu czy Koronką do Miłosierdzia Bożego.

 

Jednak szczególne w tej modlitwie jest to, że jest ona modlitwą wspólnotową. Jej moc została najpełniej wyrażona w Dziejach Apostolskich, gdzie możemy zobaczyć, jaki owoc przynosi. Apostołowie w momentach trudności czy zagrożeń po prostu zbierali się razem na modlitwie i wzywali Ducha Świętego, a wtedy – On rozbijał nawet mury więzienia. Dlatego – warto brać przykład z apostołów i modlić się podobnie.

 

Jednak nawet najdrobniejsze formy indywidualnej modlitwy są nie mniej ważne – to może być ofiarowanie Mszy św., jeśli ktoś nie umie się modlić własnymi słowami. W naszej grupie wstawiającej się za kapłanów co miesiąc losujemy konkretne intencje i każdy modli się w innej sprawie. Są one uzależnione od tego, co aktualnie się dzieje, co przynosi dany czas, jakie są potrzeby.

Można także pisać do nas na specjalny adres mailowy: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Dorota Głuszczak

 

 

Tylko Bóg to wie

Ta modlitwa bardzo uczy pokory, bo jest ukryta „w izdebce”, tylko Bóg ją widzi i słyszy, i nikt za nią mi nie podziękuje.

 

Dawniej uważałam, że za kapłanów modlą się siostry zakonne. Intencja modlitewna za kapłanów stale pojawia się w modlitwie wiernych podczas niemalże każdej Mszy św., więc sądziłam, że nie ma potrzeby, abym ja się w nią osobiście angażowała. Ponadto miałam dość innych intencji, by poświęcać uwagę jeszcze kapłanom. Aż do momentu mojego pobytu w Medjugorie. Tam zobaczyłam ich wielu, bardzo mocno zaangażowanych – dzień i noc spowiadali i posługiwali. Wtedy poczułam w sercu, jak bardzo potrzebują modlitwy – także mojej. Odczytałam to jako wezwanie do osobistego w nią zaangażowania. Było to na tyle silne, że nie umiałam odpowiedzieć: „nie”.

 

Ta modlitwa bardzo uczy pokory, bo jest ukryta „w izdebce”, tylko Bóg ją widzi i słyszy, i nikt za nią mi nie podziękuje. Jednak Bóg za nią „oddaje”, czego sama doświadczam, szczególnie wtedy, gdy potrzebuję posługi jakiegoś kapłana – zawsze znajduje się odpowiedni. Właśnie w ich posłudze widzę hojność Boga wobec mnie, ale jednocześnie jeszcze większe zaproszenie, by nadal się modlić.

 

Pewnie jest wiele osób, które modlą się indywidualnie, ale ja zachęcałabym do przyłączenia się do wspólnoty, bo w niej jest siła.

Ewa Pawlak

 

Szum z Nieba nr 111/2012

 

 

 

Szczególnie polecamy książkę o charyzmatycznym kapłanie - "Aby nikt nie zginął" - praca zbiorowa - tutaj!

 

 

 

 

 

 

(zamieszczono 2012-06-09)