Reklama
Naszą witrynę przegląda teraz 37 gości 

Miłość wymaga, by ewangelizator był pogodny i radosny: Nie może wyglądać jak skwaszony ogórek, musi przezwyciężać siebie, a w momentach ciężkich, gdy już nie możemy dać sobie rady ze sobą i jesteśmy specjalnie trudni dla ludzi, jest jeszcze wyjście: albo się pomodlić, albo iść się przespać. Ale ludziom lepiej w takich sytuacjach na oczy się nie pokazywać, by nie powiedzieli o nas: A to jędza!

kard. Stefan Wyszyński (Warszawa, 6.08.1964)

 

Delegacja uprawnień

ImageLider to ktoś, do kogo inni zwracają się ze sprawami, z którymi sami najczęściej nie potrafią sobie poradzić. W jaki sposób ten Boży człowiek – ale nadal tylko człowiek – może się z nimi uporać? W naszych rozważaniach na ten temat oprzemy się na dwóch fragmentach Pisma Świętego, by pokazać, jak z podobnym wyzwaniem poradzili sobie biblijni liderzy:

 

MOJŻESZ (Wj 18, 13-23)
Nazajutrz zasiadł Mojżesz, aby sądzić lud. I stał tłum przed Mojżeszem od rana do wieczora. Gdy teść Mojżesza widział te wszystkie jego zajęcia z ludem, powiedział do niego: „Czemu ty sam się zajmujesz sprawami ludu? Dlaczego sam zasiadasz na sąd, a cały lud musi stać przed tobą od rana do wieczora?” (...) „Nie jest dobre to, co czynisz. Zamęczysz siebie i lud, który przy tobie stoi, gdyż taka praca jest dla ciebie za ciężka, i sam jej nie możesz podołać (...) A wyszukaj sobie z całego ludu dzielnych, bojących się Boga i nieprzekupnych mężów, którzy się brzydzą niesprawiedliwym zyskiem, i ustanów ich przełożonymi już to nad tysiącem, już to nad setką, już to nad pięćdziesiątką i nad dziesiątką, aby mogli sądzić lud w każdym czasie. Ważniejsze sprawy winni tobie przedkładać, sprawy jednak mniejszej wagi sami winni załatwiać. Odciążysz się w ten sposób, gdyż z tobą poniosą ciężar. Jeśli tak uczynisz, a Bóg cię do tego skłoni, podołasz, a także lud ten zadowolony powróci do siebie”. Mojżesz usłuchał rady swego teścia i uczynił wszystko, co mu powiedział.

Na podstawie tego fragmentu widzimy, że Mojżesz czuł się odpowiedzialny za wszystko, ale zdawał sobie równocześnie sprawę, że nie jest skuteczny. Za radą teścia wybrał więc innych i oddelegował ich do zadań, które wcześniej spełniał sam.


APOSTOŁOWIE (Dz 6, 1-6)
„Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbywali słowo Boże, a obsługiwali stoły” – powiedziało Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów. „Upatrzcież zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobra sławą, pełnych Ducha i mądrości! Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa.

Apostołowie po modlitwie wybrali do obsługi stołów siedmiu mężów dobrej reputacji i włożyli na nich ręce, przekazując im tę posługę. Dzięki tej delegacji sami mogli zająć się ewangelizacją. A słowo Boże rozszerzało się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.


WNIOSKI

Opierając się na powyższych fragmentach, możemy odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego potrzebna jest delegacja uprawnień:

1. Liderzy nie mogą robić wszystkiego (stają się nieefektywni, szybko wypalają się).

2. Zadania będą wykonane szybciej, gdy ich wykonanie nie będzie zależało od dyspozycyjności jednej osoby.

3. Delegowanie pomaga innym wzrastać w posłudze otrzymanymi darami i rozwijać się.

Delegowanie polega na podziale odpowiedzialności, ale wymaga koordynacji. Lider nadal musi „trzymać rękę na pulsie”, ale każdy z delegowanych ma wydzielony zakres zadań, za które jest odpowiedzialny. Lider musi też być dostępny dla konsultacji, w przeciwnym razie ludzie poczują się opuszczeni w działaniu. Dobry przywódca będzie motywował ich, zachęcając do wytrwałości i podkreślając sukcesy.


ImageSTYLE DELEGOWANIA

Patrząc na kompetencje ludzi i ich oddanie, możemy wyróżnić 4 sposoby delegowania:

Styl dyrektywny – polega na udzielaniu instrukcji. Ten styl potrzebny jest osobom, które potrzebują wyraźnych wskazówek. Lider mówi innym, co robić i sprawdza wykonanie poleceń, np. Jezus mówi uczniom, co mają robić przed rozmnożeniem chleba, aby nakarmić głodnych. Styl ten sprawdza się wobec osób nowych, nie posiadających wiele doświadczenia.

Styl trenujący – tu nie tyle pomaga się delegowanym, ile pokazuje się, jak dane zadanie mają wykonać. Lider wyjaśnia swoje decyzje, a następnie prosi delegowanych o sugestie.

Ten styl jest skuteczny wobec osób o małej pewności siebie, które chcą coś robić, ale potrzebują obecności lidera przy sobie. Na tym poziomie współpracy lider musi posiadać umiejętność skutecznego zachęcania. Jego celem jest wzrost innych, by byli coraz mniej zależni od niego samego. Musi być też ostrożny w udzielaniu napomnień, gdyż mocna krytyka może „złamać” osobę początkującą.

Na tym etapie potrzebne są częste spotkania z delegowanym i śledzenie rozwoju wydarzeń w podjętej przez niego służbie. Podobnie uczniowie wysyłani przez Jezusa na głoszenie Dobrej Nowiny – wracali ożywieni i opowiadali Jezusowi, jak radzili sobie z powierzonym im zadaniem. Styl ten jest na pewno wymagający wobec lidera i pochłania jego czas, ale za to skutecznie pomaga innym wzrastać.

Styl wspomagający – lider wspiera wszelkie wysiłki i pozwala współpracować w podejmowaniu decyzji. Wymaga wysokich kompetencji. Już nie kieruje podopiecznymi, ale może pozostawić ich samych z ich zadaniami.

Wciąż ważne są spotkania z osobami delegowanymi i zachęcanie ich do samodzielności. Lider inspiruje do twórczego myślenia i przejawiania inicjatywy. Styl ten daje wolność tworzenia, przy jednoczesnym zachowaniu kontroli nad wykonaniem zadania.

Prawdziwe delegowanie

– sposób skuteczny wobec osób oddanych i kompetentnych. Tutaj osoba delegowana sama może podejmować decyzje, sama się motywuje, nie boi się odpowiedzialności. Lider spełnia rolę „koła ratunkowego” wobec osoby delegowanej. Ważna jest szczerość i realizm w przydzielaniu właściwych zadań właściwym osobom. Cenną umiejętnością jest zdolność zachęcania innych do wysiłku. Lider musi też umieć dziękować!

Gdy lider idzie zbyt szybko – może zniszczyć ludzi, doprowadzić ich do „wypalenia się”. Ważna jest więc zarówno jego osobista skuteczność, jak i umiejętność dobrania stylu delegowania do osobowości i doświadczenia podopiecznych.


OWOCE DELEGACJI

Delegowanie przynosi pozytywne „skutki uboczne”:

1. Pomoc innym we wzroście, aby polegali na Bogu, a nie na liderze.

2. Pomoc w określeniu swoich mocnych i słabych stron.

3. Wzmocnienie cech pozytywnych u osób delegowanych, a pomoc w strefach słabych. Oczywiście jest to zadanie dla lidera.

Używając powyższych 4 stylów delegowania, trzeba samemu być dobrym wzorem dla tych, których delegujemy. Lider – pomagając innym we wzroście – prowadzi ich, aby próbowali swoich sił w działaniu, otwiera również przed nimi nowe możliwości, udzielając wskazówek. Obserwuje swoich podopiecznych, jak zachowują się w różnych sytuacjach i jak sobie radzą z problemami. Ważną zasadą jest, by chwalić innych za postęp, a zachowywać dużą ostrożność w krytykowaniu.

Na podstawie ICPE,
Opracowała: Dorota Skibińska

 

 

Dim lights Embed Embed this video on your site

 

 

© Szum z Nieba nr 49/2002

 

Polecamy ksiażkę o. Tadeusza Kotlewskiego SJ "Uzdrawianie relacji we wspólnocie". Więcej - kliknij tutaj