Reklama
Naszą witrynę przegląda teraz 54 gości 

W ewangelizacji nie rezygnuje się z nikogo, nie okazuje się niechęci nikomu, pogardy nikomu, odwetu nawet nieprzyjaciołom – nigdy policzka lewego nie szczędzi się, chociaż się dostało w prawy. Nie pokazuje się zębów nikomu, nie wpada się w jakiś nastrój złości, gniewu, niecierpliwości. To jest droga trudna, bo to jest też droga krzyżowa. To jest krzyżowa droga, ale zbawcza.

kard. Stefan Wyszyński (Choszczówka, 8.05.1975)

 

Krew dla Jezusa

Niezaprzeczalnym aktem miłości do bliźniego, darem, którego nie można rozpatrywać w kategoriach materialnych, jest oddawanie krwi.

 

Wszystko zaczęło się w czasie Wielkiego Postu pięć lat temu,

kiedy o. Remigiusz Recław SJ przy współpracy z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi zainicjował akcję Krew dla Jezusa. Wtedy po raz pierwszy sala teatralna przy kościele o. Jezuitów zgromadziła ludzi, którzy zechcieli podzielić się częścią siebie.

 

Żeby zostać dawcą, niestety nie wystarczą dobre chęci, potrzebny jest jeszcze odpowiedni stan zdrowia. A krwi wciąż brakuje.

Choć są honorowi dawcy, którzy dzielą się krwią regularnie, jest też wielu ludzi, którzy mogliby wspomóc Centrum, jednak myśl o ukłuciu skutecznie ich odstrasza. Zupełnie niepotrzebnie. Wszyscy, którzy oddają krew po raz pierwszy, są zgodni co do tego, że kiedy myśli się o ratowaniu czyjegoś zdrowia i życia, nie ma miejsca na strach. A świadomość niesienia pomocy innym sprawia, że ten i tak krótki zabieg przebiega bardzo szybko i naprawdę bezboleśnie. Osoby o słabszych nerwach mogą liczyć na serdeczne wsparcie innych dawców i organizatorów, którzy odwracają uwagę i, kiedy potrzeba, podnoszą na duchu!

 

Wspólne oddawanie krwi łączy.

Chociaż akcja jest kontynuowana przez Jezuickie Duszpasterstwo Akademickie, to jej zasięg powiększa się i biorą w niej udział również inne grupy oraz wspólnoty. Szósta edycja zbiórki Krew dla Jezusa stała się okazją do współdziałania wszystkich łódzkich duszpasterstw. Ci, którzy przyszli oddać krew, mogli również przyłączyć się do inicjatywy Julii Wódki z Duszpasterstwa Akademickiego „Piątka” – Jestem niezbędnym ogniwem Kościoła. Ogniwami były papierowe paski z imionami, które łączyły się w łańcuch symbolizujący Kościół. Uczestnicy akcji zostali też obdarowani pamiątkowymi różańcami w formie bransoletki.

 

Dzięki zaangażowaniu tak licznej grupy osób udało się zebrać ponad 20 litrów krwi!

Dużym wsparciem był dla nas także udział wspólnot zgromadzonych przy kościele o. Jezuitów. Budujący jest fakt, że każda kolejna akcja gromadzi coraz liczniejsze grono krwiodawców, gotowych nieść pomoc drugiemu człowiekowi, ofiarowując mu cząstkę siebie. Ten piękny gest doskonale wyrażają słowa św. Ojca Pio: „Nic bardziej nie może ciebie czynić naśladowcą Chrystusa jak troska o innych”.

 

Musimy pamiętać, że Krew dla Jezusa to nie tylko kolejna zbiórka krwi. Chociaż najważniejsza jest tu oczywiście każda jej oddana kropla, to jednak samo wydarzenie ma również silny charakter duchowy.

To rodzaj szczególnej jałmużny. Kiedy mówi się o wyrzeczeniach, postanowieniach i postach warto zwrócić uwagę na to, co konkretnie można zrobić dla drugiego człowieka, i w ten sposób prawdziwie uwielbić Boga. By podkreślić ten wymiar krwiodawstwa, uczestnicy akcji mieli możliwość adoracji Najświętszego Sakramentu oraz spowiedzi u dyżurujących duszpasterzy akademickich.

 

Tegoroczna zbiórka odbyła w czasie oczekiwania na wybór nowego papieża po niespodziewanej abdykacji Benedykta XVI.

Decyzja o wyborze na Stolicę Piotrową papieża Franciszka została podjęta w środę poprzedzającą akcję Krew dla Jezusa. Warto przypomnieć, że rok 2013 został ogłoszony przez Benedykta XVI Rokiem Wiary. Wielkopostne orędzie papieża wskazywało na nierozerwalny związek między wiarą a miłością: „Życie chrześcijańskie to nieustanne wchodzenie na górę spotkania z Bogiem, aby później zejść, niosąc miłość i siłę, które z niego się rodzą, aby służyć naszym braciom i siostrom, z taką samą miłością jak Bóg”. Obie te cnoty wzajemnie na siebie oddziałują: wiara przynosi owoc wówczas, gdy jest dopełniona autentycznym aktem miłości, a miłość pozwala urzeczywistniać wiarę bez zagrażającego jej poczucia zwątpienia.

 

W tegorocznej akcji Krew dla Jezusa duża grupa osób zdecydowała się oddać krew po raz pierwszy.

Ostatecznie zakwalifikowanych zostało 27 osób. W związku z tym, że patronem tegorocznej zbiórki był Benedykt XVI, każdy z krwiodawców otrzymał wybraną przez siebie encyklikę papieża. Zebrana krew zasiliła bezpośrednio Łódzki Bank Krwi oraz została przekazana wskazanemu przez nas dziecku choremu na nowotwór.

 

Kolejna zbiórka już w przyszłym roku. Jednak akcja Krew dla Jezusa oprócz jednodniowego wydarzenia jest przede wszystkim promocją bezinteresownej pomocy bliźnim, którą można ofiarowywać przez cały rok.

Krwi nie można wyprodukować ani kupić. Można ją tylko DOSTAĆ od drugiego człowieka. Dlatego jest to dar, który nie kosztuje, a jednak pozostaje bezcenny. Pamiętajmy, że obdarzając innych cząstką nas samych, ratujemy czyjeś zdrowie, a nierzadko przyczyniamy się też do uratowania ludzkiego życia.

 

 

Szum z Nieba nr 118/2013

 

 

 

 

Szczególnie polecamy płytę zespołu Mocni w Duchu "Fundamentem jest miłość" - tutaj!

 

 

 

 

 

(zamieszczono 2013-07-30)