Reklama
Naszą witrynę przegląda teraz 32 gości 

Największym brakiem apostoła jest lęk. Bo on budzi nieufność do potęgi Mistrza, ściska serce i kurczy gardło. Apostoł już nie wyznaje. Czyż jeszcze jest apostołem? Uczniowie, którzy opuścili Mistrza, już Go nie wyznawali. Dodali odwagi oprawcom.
kard. Stefan Wyszyński (Stoczek Warmiński, 5 października 1954 r.)

 

W Chrystusie jesteś zwycięzcą

W Księdze Rodzaju czytamy, że zostaliśmy stworzeni na obraz Boży, nie tak jak cała reszta stworzenia. W dniu swojego chrztu staliśmy się częścią Bożej rodziny, abyśmy byli na ziemi przedstawicielami Boga, ponieważ tutaj mamy rozszerzać Jego królestwo. Bóg dał Adamowi autorytet i władzę, aby ten zarządzał ziemią, a On sam przychodził do ogrodu Eden i spędzał z nim czas. Adam i Ewa mieli z Nim bliską relację. Jednak tego dnia, gdy dali się zwieść szatanowi, wydarzyło się coś strasznego: cała ludzkość wypadła z łaski Bożej i została oddzielona od Niego.

 

 

Gdy diabeł podstępem ukradł Adamowi autorytet i władzę, które Bóg mu powierzył, pierwsi rodzice nie byli już okryci chwałą Bożą, ale przyodziani we wstyd, lęk i obawę. Jednak Bóg tak bardzo ukochał ludzi, że pragnął nas odnowić, abyśmy znów mieli z Nim bliską relację i reprezentowali Go na ziemi. Kiedy z powodu grzechu byliśmy od Niego odcięci, Bóg w swojej miłości zadecydował: „Nie chcę, żeby ludzie żyli w ten sposób, a potem zamieszkali w piekle. Chcę posłać im swojego Syna, a ci, którzy przyjmą Jezusa i przez Niego przyjdą do Mnie, zostaną odnowieni”. Św. Jan napisał: „Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła” (1J 3,8). Jak to robił? Kiedy widział chorobę – uzdrawiał chorego, gdy widział ludzi dręczonych przez demony – uwalniał ich, gdy spotykał złamanych na duchu – uzdrawiał ich serca. I gdziekolwiek przychodził, tam dokonywała się sprawiedliwość nad dziełami diabła.

 

Gdy pierwszy człowiek zgrzeszył, demoniczne bramy zostały otwarte i na świat weszła śmierć, przekleństwo i ubóstwo. Ale Jezus na krzyżu przyniósł nam zwycięstwo nad tym wszystkim!

W Liście do Koryntian czytamy: „On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą” (2Kor 5,21). Jezus, najpiękniejszy z synów ludzkich, Król chwały, który nigdy nie zgrzeszył – kiedy umierał za nas, na krzyżu stał się grzechem; stał się brzydki i straszny, abyśmy my mogli stać się sprawiedliwością Bożą. W Liście do Hebrajczyków czytamy, że „bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia grzechów” (Hbr 9,22). Jak ważne jest, by poznać moc krwi Chrystusa, której przelanie świętujemy podczas każdej Mszy świętej! Ta ofiara jest wieczną ofiarą, więc dzięki niej możemy nieustannie otrzymywać przebaczenie. A co jeszcze Jezus dla nas zrobił? On poniósł na krzyż każdą nasza chorobę i niemoc, abyśmy zostali uzdrowieni, bo „w Jego ranach jest nasze zdrowie” (Iz 53,5).

 

Jezus na krzyżu wziął na siebie wszelką chorobę, uzależnienie i ból. Wszystko – nawet AIDS czy raka.

Bóg pragnie także, aby każdy człowiek doszedł do poznania prawdy i wszedł w swoje prorockie przeznaczenie. Jesteśmy Kościołem, zostaliśmy wykupieni, Jezus zapłacił za nas wielką cenę i powołał nas do misji. Gdyby jedyną rzeczą, jaką zaplanował dla nas, było zabranie nas do nieba, już byśmy tam byli! Ale jest przyczyna, dla której Kościół – czyli my – jesteśmy tu nadal. Mamy przejść przez ziemię tak, jak przeszedł przez nią Jezus: „Po tym właśnie poznajemy, że jesteśmy w Nim. Kto twierdzi, że w Nim trwa, powinien również sam postępować tak, jak On postępował” (1J 2,6). Jak to zrobić? W sposób nadprzyrodzony, ponieważ po ludzku to nieosiągalne.

 

Bóg kocha upadłego człowieka, więc za cenę krwi Chrystusa wykupuje go ze szponów diabła. A potem przyodziewa człowieka w swoją sprawiedliwość, napełnia go Duchem Świętym i mówi: „Teraz jesteś moim dzieckiem”.

Co więcej, On mówi: „Chcę, żebyś się dostosował do obrazu mojego Syna, który nosisz w sobie. Chcę, żebyś wyglądał jak twój najstarszy Brat”. Jak to ma się stać? Dzięki Duchowi Świętemu! Sami nie jesteśmy w stanie aż tak się zmienić, jedyne, co możemy zrobić, to poddać się Bogu i powiedzieć: „Panie, oddaję Ci moje życie”. A Bóg ma niesamowite plany wobec każdego z nas! Jednak dopóki naprawdę nie spotkamy Jezusa, dopóki nie będziemy mieli głębokiej relacji z Nim, nie wejdziemy w przeznaczenie, jakie On dla nas zaplanował, a życie na ziemi nie będzie nam sprawiało radości. Tu wszystko zaczyna sie od naszego odnowienia i od zrozumienia, że nowe życie jest dostępne dla ciebie już tutaj, na ziemi. A do czegokolwiek Bóg cię powołuje, On też cię wyposaży, ponieważ w królestwie Bożym nie ma żadnych braków.

 

Kościół pierwotny wiele czasu spędzał na służbie Bogu, czyli na uwielbianiu i wychwalaniu Go. To właśnie w atmosferze chwały zaczynamy słyszeć głos Boga.

Uwielbienie to nasza służba Bogu, ponieważ zostaliśmy ochrzczeni jako lud kapłański, prorocki i królewski, a bycie kapłanem oznacza spędzanie czasu przed Bogiem i służenie Mu uwielbieniem. A kiedy robimy to, do czego On nas powołał, Jego autorytet zaczyna napełniać nasze życie i Bóg wyposaża nas darami Ducha Świętego, które służą odnowieniu Ciała Chrystusa. Ktoś jest chory? Nakładamy na niego ręce ku uzdrowieniu. Ktoś jest w depresji? Możemy uwolnić nad nim słowo prorocze. Święty Paweł mówi: „starajcie się o dary duchowe, a zwłaszcza o dar proroctwa” (por. 1Kor 14,5), ponieważ proroctwo służy ku zbudowaniu ludzi, ku ich pokrzepieniu i pociesze. Gdy widzimy człowieka zdeptanego przez życie – prorokując uwalniamy nad nim Boże życie, ponieważ proroctwo wywyższa, wspiera i pociesza. Duch Święty jest prawdziwym ekspertem w dziedzinie odnowienia! A otrzymaliśmy Go od Boga także po to, byśmy my mogli stać się błogosławieństwem dla innych.

 

Artykuł powstał z fragmentów konferencji „Duch Święty sprawcą twojego odnowienia”, wygłoszonej przez Marię Vadię podczas sesji charyzmatycznej w Tarnowie (2015 r.).

Tekst nieautoryzowany, tłum. Anna Lasoń-Zygadlewicz.

 


.

.

.

Zapraszamy na sesję z Marią Vadią! SZKOŁA MIŁOŚCI 1-2 marca 2019 r.

Miejsce: kościół oo. jezuitów w Łodzi, ul. Sienkiewicza 60.


Czas: 1.03 (piątek) w godz. 18.00-21.00 (rozpoczynamy Mszą świętą),

2.03 (sobota) w godz. 9.30-20.00

Zapisy: wejściówkę w cenie 15 zł nabywamy w sobotę przy wejściu do kościoła, wcześniejszych zapisów nie ma. W piątek wstęp wolny.

.

.

.

Szum z Nieba nr 2019/01

 

 

 

 

W tematyce uzdrowienia polecamy książkę o. Wojciecha Żmudzińskiego SJ "Miłość większa od wiary". W książce autor stara się odpowiedzieć na pytanie - co można zrobić, aby przyjąć uzdrowienie, jakim Bóg chce nas obdarować? Więcej informacji znajdziesz tutaj!

 

 

 

 

 

 

 

.

.

(zamieszczono 2019-01-07)