Reklama
Naszą witrynę przegląda teraz 31 gości 

Gdy ktoś z tobą nie rozmawia, ty z nim rozmawiaj, gdy ktoś ciebie nie dostrzega, ty go dostrzegaj; gdy ktoś twojego wzroku unika, ty się nastręczaj ze swoim spojrzeniem; gdy ktoś zapomina tobie usłużyć, ty go staraj się obsłużyć. Ty pierwszy, ty zawsze kochaj pierwszy.

kard. Stefan Wyszyński (Choszczówka, 26.12.1974)

 

Chrześcijanin w świecie głuchym na Boga

Sytuacja chrześcijanina w XXI wieku nie jest za wesoła. Świat „katechizuje” nas setki razy dziennie, mówiąc, że Boga nie ma. Kultura, filmy, billboardy, internet, reklamy, niewierzący sąsiedzi, współpracownicy, przyjaciele, rodzina… Za sprawą nowych technologii nawet zakonnicy nie są już odseparowani od świata. Mieszkańcy dużych miast żyją często w istnym Babilonie. Jak mimo tego zachować wiarę? Jak naśladować Jezusa, a nie świat? A nawet więcej – jak ten świat przemieniać?

 

 

DWA NAJCZĘSTSZE BŁĘDY

Zacznijmy od błędów, jakie nam się zdarzają: od pójścia w skrajności. Pierwszą z nich jest absolutne otwarcie, naiwność, czyli rzucenie się w wir świata bez roztropności, uważności, krytyki i dbania o swoją wiarę, która stopniowo zaczyna wygasać. Drugą skrajnością jest całkowite zamknięcie, odseparowanie się i wycofanie ze świata. Niektóre chrześcijańskie wspólnoty zachęcają do zaprzestania korzystania z internetu, a na swoich członków nalegają, by niemal codziennie chodzili na nabożeństwa, Msze i wspólne modlitwy, bo tylko tam znajdą Boga. Tymczasem Bóg jest też obecny w stworzonym świecie, filmach, internecie, kulturze, naszej pracy czy w domu. Konsekwencją tej drugiej skrajności jest odrzucenie tego, co dobre w świecie, przegapienie Boga obecnego w nim i w końcu nieumiejętność spotkania się z ludźmi niewierzącymi. Często towarzyszy temu też opresyjność wobec samego siebie. „Mam przykazania, więc wiem, co mam robić”. Narzucam sobie nakazy, gwałcę swoją wolność, nie mając kontaktu ze swoim sercem…

 

PRAWDZIWE NAŚLADOWANIE JEZUSA

Tymczasem prawdziwe naśladowanie Jezusa to życie w wolności. Zakazy i nakazy (czyli mentalność Starego Testamentu) są pomocne, gdy czujemy się zagubieni w życiu duchowym, mamy nieuporządkowane przywiązania czy nałogi. Ale opieranie na nich całego życia duchowego to traktowanie siebie jak robota, który ma wykonywać polecenia. Bycie chrześcijaninem to coś więcej! Jezus wyzwolił człowieka z zachowywania ponad 600 przykazań, które narzucali faryzeusze! Pokazywał, że całe Prawo i Prorocy zawiera się w jednym przykazaniu – miłości. Nie zewnętrznym, ale wyrytym w sercu człowieka.

 

PIĘĆ WSKAZÓWEK DO ŻYCIA W WOLNOŚCI


Skąd pochodzi dobro, które jest w tobie?

Ważne, by mieć w swoim życiu doświadczenie, że wszelkie dobro, jakie jest we mnie, pochodzi od Boga. I wtedy jeśli spotykam się z niewierzącym, to nie muszę się bać. Co jest moim skarbem? Wiara. A skąd się wzięła we mnie? Bóg złożył ją we mnie. Jest Jego darem. Tak więc mogę być spokojny o siebie i o drugiego. Mogę trwać w pokorze, czyli w prawdzie, że On jest sprawcą wszelkiego dobra we mnie i w drugim. Wiara nie jest moją zasługą, ale darem Pana. Taka postawa pozwala mi trwać w obecności Bożej. Kiedy natomiast zapominam o Bogu i zaczynam polegać wyłącznie na sobie, zaraz tracę stan pocieszenia duchowego, nie czuję obecności Boga, a duch mój słabnie. Moja siła w spotkaniu z drugim bierze się ze świadomości mojej słabości i siły Pana, który we mnie działa. Moc objawia się w słabości.

 

Co jest twoją twierdzą?

Niektórzy uważają, że chrześcijanin powinien dziś zamknąć się w twierdzy, a jeśli już spotyka się z niewierzącymi, to musi być bardzo ostrożny i uzbrojony po zęby. Jeśli twierdzę rozumiemy jako odseparowanie się od świata kultury i niewierzących, a uzbrojenie jako sceptycyzm wobec nich czy socjotechniki, które pomogą narzucić innym wiarę – to nie o to chodzi. Ale gdy słowa te rozumiemy duchowo, wtedy wydają się właściwe. Bo chrześcijanin powinien zamknąć się w twierdzy, ale swojego serca. Nasłuchiwać Boga, który przemawia w ciszy. Wtedy może iść do świata bez lęku, a nawet wydawać tam owoce, bo jest zakorzeniony w Panu. Jest też uzbrojony po zęby w moc Bożą, czyli ma świadomość, że wszelkie dobro, które w nim jest, pochodzi od Boga. Doświadczył, że gdy Pan odsuwa się od niego, to on sam nic nie może. Jeśli masz takie doświadczenie – możesz być spokojny.

 

Na ile miłość jest twoim paliwem?

„Kto chce Mnie naśladować, niech weźmie swój krzyż i idzie za Mną”. Można by zinterpretować te słowa tak, że najważniejsze w naśladowaniu Jezusa jest niesienie swojego krzyża. Jakby śmierć na krzyżu była jedynym powodem przyjścia Jezusa na świat. Tymczasem Ojcowie Pustyni podkreślali, że Jezus przyszedł na świat, by objawić nam prawdziwy obraz Boga – kochającego nas nieskończenie. To był cel misji Jezusa. Pokazać światu miłość Ojca. Kochać. Prowadzić innych do miłości. Czystej, bezinteresownej, zdolnej oddać życie za przyjaciół, akceptującej innych, ale i wymagającej, niewykorzystującej drugiego, nieszukającej ciągle własnych korzyści. To miłość była siłą napędową Jezusa, paliwem, misją. Ukrzyżowanie Boga było odpowiedzią ludzi na taką miłość. Było konsekwencją zła w świecie i w nas. A pozwolenie na ukrzyżowanie było największym uwiarygodnieniem słów Jezusa z Jego strony. Jednak miłość Boga okazała się silniejsza nawet od śmierci, wskrzeszając Jezusa! Zatem niesienie krzyża nie jest celem – naszą pierwszą misją jest kochać. A krzyż? Pojawi się i będzie weryfikował naszą miłość. Chrześcijaństwo zawiera się w przykazaniu miłości, a nie w masochizmie. Jeśli będziemy zanurzeni w Jego miłości, to weźmiemy krzyż i on nas nie zabije. Ale doświadczymy mocy zmartwychwstania. Ostatecznie naśladowanie Jezusa nie jest cierpieniem, ale kochaniem.

 

Jakie pragnienia znajdujesz w swoim sercu?

Bóg złożył w nas pragnienia: ojcostwa, macierzyństwa, dawania życia (nie tylko fizycznego), stania się dojrzałym człowiekiem… Jakie PRAGNIENIA są w naszych sercach? One są silniejsze niż pokusy świata. Podążając za nimi nie tylko unikamy zła, grzechu, ale wprowadzamy na świat dobro, życzliwość, przyjaźń, wielkie dzieła Boże. Odkrywamy, że Dobra Nowina jest zapisana w nas. Doświadczamy, że naśladowanie Jezusa nie jest czymś wbrew nam, ale jest w największym stopniu zgodne z nami i jest tym, czego najbardziej pragnie nasze serce! Stajemy się radosnymi dawcami, nie idziemy za Bogiem ze spuszczoną głową, ponieważ Jego Duch, który jest w nas, sam nas niesie! Jakie pragnienia masz w sercu? Masz pragnienie pomagać potrzebującym, chorym, starszym, młodym, niepełnosprawnym, dzieciom w hospicjum? Może ewangelizować? Uczyć dzieci lub młodzież wiary? Poświecić się nauce? Filozofii, kulturze, sztuce? Stworzyć rodzinę, w której jest miłość, szczerość, rozmowa, modlitwa? Chodzi o to, by nie narzucać sobie misji z zewnątrz, ale ODNALEŹĆ ją w swoim sercu, bo złożył ją tam Bóg – a wtedy „na pełnej petardzie” (jak mawiał ks. Kaczkowski), z pasją i radością (do czego nawołuje Franciszek) w nią się zaangażować! By być RADOSNYM DAWCĄ!

 

Na ile masz kontakt ze swoim sercem?

Większość rad sprowadza się zatem do słuchania serca. Ale jak to zrobić, by odkryć swoje pragnienia? Tak jak Jezus – odchodząc na pustynię, szukając czasu na modlitwę, szanując swoje tempo rozwoju (Chrystus do 30. roku życia wzrastał w zaciszu Nazaretu w łasce i mądrości, karmił się Słowem Bożym, nosił je w sercu). Rekolekcje ignacjańskie są najlepszą propozycją, jaką znam, bo towarzyszy nam w nich kierownik duchowy, który pozwala zobaczyć więcej niż sami jesteśmy w stanie. Pomocne są też wszelkie inne sposoby oderwania się od codzienności – pielgrzymka, inne rekolekcje. Najlepiej kilka dni w ciszy. Zobaczymy, usłyszymy, poczujemy o wiele więcej niż w codzienności. Zawsze po trzech dniach ciszy na Ćwiczeniach Duchowych jestem zaskoczony, że schodzę na głębię, na jaką w codzienności nie jestem w stanie. Zatem – Shema! Życzę owocnego słuchania serca!

 

Artur Pruś SJ jest autorem wielu filmów dokumentalnych i fabularnych, krótko- i średniometrażowych, m.in. Próba i Piękne Stopy. Nagrodzony ponad 20 nagrodami filmowymi w kraju i za granicą. Obecnie odbywa 2-letnią praktykę w jezuickiej szkole w Palermo.

.

.

Dim lights Embed Embed this video on your site

.

.

.

.

.

Szum z Nieba nr 149/2018

 

 

Zachęcamy do interesującej płyty z konferencjami "Charyzmaty bez tajemnic". Znani i lubiani charyzmatycy przybliżą nam temat tych szczególnych darów Ducha Świętego, pomogą otworzyć się na ich przyjęcie i posługiwanie. Więcej znajdziesz tutaj!

 

 

 

 

 

.

.

(zamieszczono 2018-10-03)