Reklama
Naszą witrynę przegląda teraz 44 gości 

W ewangelizacji nie rezygnuje się z nikogo, nie okazuje się niechęci nikomu, pogardy nikomu, odwetu nawet nieprzyjaciołom – nigdy policzka lewego nie szczędzi się, chociaż się dostało w prawy. Nie pokazuje się zębów nikomu, nie wpada się w jakiś nastrój złości, gniewu, niecierpliwości. To jest droga trudna, bo to jest też droga krzyżowa. To jest krzyżowa droga, ale zbawcza.

kard. Stefan Wyszyński (Choszczówka, 8.05.1975)

 

Zesłanie Ducha Świętego (Dz 2)

Niejednokrotnie przyzwyczailiśmy się, mówiąc o Zesłaniu Ducha Świętego w dzień Pięćdziesiątnicy, ograniczać naszą lekturę Dziejów Apostolskich do znanych nam pierwszych wersetów drugiego rozdziału (Dz 2,1-7). Tym razem spróbujmy spojrzeć na tekst w szerszym kontekście.

 

Łukasz w tym fragmencie opisuje wspólnotę uczniów zgromadzonych w Wieczerniku po Wniebowstąpieniu Jezusa: nagle usłyszano szum z nieba i nad głowami zgromadzonych ukazały się ogniste języki. Wokół zbiegli się liczni Żydzi, przebywający w tym czasie w Jerozolimie i ku swemu zdziwieniu usłyszeli uczniów Jezusa głoszących w różnych językach wielkie dzieła Boże. Łukasz zamieszcza tu szczegółowy spis miejsc, z których owi Żydzi pochodzili, szkicując jakby obraz całego ówczesnego świata.

Co tak właściwie stało się w owym momencie? Sam opis zdarzenia nie wyjaśnia wszystkiego. Dopiero mowa św. Piotra i następujące po niej wersety (opisujące życie wspólnoty chrześcijan w Jerozolimie) są wyjaśnieniem owego wydarzenia.

“Co to ma znaczyć?” – pytali się zgromadzeni. Pierwsza interpretacja, “na gorąco”, zaistniałej sytuacji jest wręcz banalna: “Są pijani!” Ale Piotr spieszy od razu z racjonalnym argumentem: “Nie są pijani, jest za wczesna godzina”. A następnie wygłasza mowę, która ma wyjaśnić zgromadzonym przyczynę zaistniałej sytuacji.


Na początku niewątpliwie rodzi się pytanie: dlaczego Łukasz łączy wylanie Ducha Świętego z dniem Pięćdziesiątnicy?

Pięćdziesiątnica była jednym ze świąt żydowskich, obchodzonych każdego roku – 50 dni po Święcie Przaśników. W owym czasie Żydzi obchodzili trzy wielkie święta, związane z cyklem natury: w okresie marca-kwietnia początek żniw, w pięćdziesiąt dni później zakończenie zbiorów i w okresie września-października Święto Namiotów. Oczywiście obchodzili co roku święto Paschy, ale nie było to święto związane z cyklem natury, ale z pamiątką wyjścia z niewoli egipskiej. Często jednak zdarzało się, że święto Paschy nakładało się ze Świętem Przaśników, o czym znajdujemy liczne świadectwa w Ewangeliach, gdzie obie te nazwy są nawet używane zamiennie.

Łącząc więc Zesłanie Ducha Świętego ze świętem Pięćdziesiątnicy Łukasz sugeruje, że to wydarzenie zbawcze jest końcowym efektem – owocem śmierci Jezusa. Święto Pięćdziesiątnicy było świętem ofiarowania Bogu owocu zbiorów – dożynki. Zesłanie Ducha Świętego ma więc wymiar zbierania pierwszych owoców męki i śmierci Jezusa.

Patrząc na dzień Pięćdziesiątnicy z perspektywy exodusu, pięćdziesiąt dni po wyjściu z Egiptu Izraelici znajdowali się pod Synajem, gdzie otrzymali dar Bożego Prawa. W listach św. Pawła często znajdujemy sformułowanie “prawo Ducha” (por. Rz 8). Tak więc dzień Zesłania Ducha Świętego to dzień, w którym wierzący w Jezusa otrzymują nowe prawo, nowy życiowy fundament – dar Ducha Świętego.

Na górze Synaj po raz pierwszy Izraelici są nazwani przez Boga “moim ludem”, narodem wybranym. W dzień Zesłania Ducha Świętego rodzi się nowa wspólnota – Kościół. Tak więc połączenie wydarzenia wylania Ducha Świętego z dniem Pięćdziesiątnicy wnosi głęboki, zbawczy kontekst tego wydarzenia.

Łukasz mówi w swoim opowiadaniu o szumie z nieba i o językach z ognia. Można by się zapytać: czy są to symbole czy zaistniałe fakty?W Księdze Rodzaju mówi się o Duchu Pańskim (Ruah Ellohim), o Duchu Boga, który jak silny wiatr unosił się nad stworzeniem. W drugim opisie stworzenia jest mowa, że Bóg tchnie Go w człowieka utworzonego z prochu ziemi i od tej pory człowiek żyje życiem Boga. Jan Chrzciciel naucza o Kimś, kto będzie chrzcił duchem i ogniem. Ogień, który oczyszcza i oświeca, staje się symbolem Bożego działania w życiu człowieka.


Przejdźmy więc do mowy św. Piotra, która, jak powiedzieliśmy wcześniej, jest wyjaśnieniem znaczenia Zesłania Ducha Świętego. Przytacza ona 3 cytaty ze Starego Testamentu, stanowiące swoistego rodzaju strukturę przemowy Piotra.

Najpierw Piotr cytuje tekst z księgi proroka Joela (3,1-5). Cytat jest długi. Piotr nie ogranicza się jedynie do słów: W ostatnich dniach[...] wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali... czy do zapowiedzi proroka o nadzwyczajnych znakach towarzyszących temu wydarzeniu. Od razu widać, że ostatnie zdanie fragmentu z księgi proroka Joela jest kluczowe, wyraża bowiem cel, dla którego Bóg ześle swojego Ducha: Każdy, kto wzywać będzie imienia Pańskiego, będzie zbawiony. Duch Święty został posłany, aby dzięki wzywaniu imienia Pana ludzie otrzymali zbawienie. Ale czyjego imienia mają wzywać? W Starym Testamencie “Pan” (kyrios) odnosi się do Boga Ojca (po hebrajsku YHWH). O kogo więc chodzi, kogo Piotr ma na myśli?

Jakby w odpowiedzi na to pytanie, Piotr głosi Jezusa z Nazaretu, posłanego przez Boga, ukrzyżowanego i zabitego, który dzięki interwencji Bożej został wskrzeszony z martwych, gdyż niemożliwe było, aby ona [śmierć] panowała nad Nim. Wszyscy znali Jezusa z Nazaretu, ale kim właściwie był, że Bóg miałby Go wskrzesić z martwych?

W tym miejscu Piotr cytuje słowa Dawida z Psalmu 16. Bóg obiecał, że nie zostawi Jego duszy w Otchłani ani nie da Świętemu Jego ulec skażeniu. Dziwne, bo słowa te wypowiedziane w pierwszej osobie sugerują, że obietnica dotyczy samego Dawida. Ale Piotr natychmiast wyjaśnia ich znaczenie. Wiemy, że Dawid umarł, został pochowany i wszyscy znają miejsce, gdzie znajduje się jego grób. Tak więc Dawid nie wypełnił w swoim życiu tej zapowiedzi, ale będąc prorokiem nie mówił o sobie – pomimo użycia pierwszej osoby liczby pojedynczej, słowa jego odnoszą się do jego Potomka. Dawid przepowiedział w tych słowach zmartwychwstanie Jezusa. Co więcej, Jezus nie tylko zmartwychwstał, ale i zasiadł po prawicy Boga (Ps 110), to On jest Mesjaszem i Panem.

Piotr opiera swoją mowę na Piśmie Świętym, bo jego słuchacze ufają Słowu Bożemu i wiedzą, że prorockie zapowiedzi realizują się w historii. Bóg zapowiedział przez usta swoich proroków, że Mesjasz nie pozostanie w Otchłani ani ciało Jego nie ulegnie rozkładowi. Do kogo więc odnoszą się słowa Dawida? Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami. W ostatnim zdaniu swojej mowy Piotr podsumowuje cały dotychczasowy wywód: Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem.

Jakie jest więc znaczenie tego wydarzenia? Dlaczego Bóg zesłał Ducha Świętego? Aby wzywano imienia Jezusa, którego Bóg uczynił i Panem, i Mesjaszem, i aby w ten sposób ludzie osiągali zbawienie. Jak mówi św. Paweł: “Nikt bez pomocy Ducha Świętego nie może powiedzieć: »Panem jest Jezus«” (por. 1Kor 12,3).

Słuchacze Piotra są zaskoczeni. Jego mowa porusza ich serca. Pytają: “Co mamy czynić, bracia?” Odpowiedź jest jednoznaczna. Piotr wie, że dar Ducha Świętego jest dla wszystkich. To, co dokonało się w życiu uczniów Jezusa, może być udziałem każdego. Wzywa więc swoich słuchaczy do nawrócenia. O jakim nawróceniu myśli? Słuchają go przecież pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem (Dz 2, 5). “Nawrócenie” oznacza zmianę myślenia, tak więc Piotr wzywa do zmiany myślenia dotyczącego Jezusa: Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem.

Opis Zesłania Ducha Świętego zamyka wzmianka o życiu pierwszej wspólnoty chrześcijan (Dz 2,42-47). Niejednokrotnie spotykałem interpretację, że jest to opis idealizujący, jakby na wyrost, stanowiący jedynie zachętę do takiego sposobu życia we wspólnocie. Ale interpretacja taka wyraża jedynie brak wiary w to, że Duch Święty może przemienić ludzkie serce. Jestem przekonany, że wspólnota ta żyła właśnie w ten sposób. Co więcej, Łukasz chce nam powiedzieć, że gdy pozwolimy rzeczywiście działać Duchowi Świętemu w naszym życiu osobistym i wspólnotowym, ten sam sposób życia będzie możliwy, gdyż dar Ducha Świętego przynosi konkretne owoce.

Zesłanie Ducha Świętego realizuje się w wymiarze osobistym i wspólnotowym. Niejednokrotnie trudno jest nawet te dwa aspekty Jego działania w sposób jednoznaczny i przejrzysty rozgraniczyć. Spójrzmy: wspólnota uczniów Jezusa trwa razem na modlitwie. Oczekuje spełnienia się obietnicy. Ale Zesłanie Ducha, które dokonuje się we wspólnocie, ma wymiar osobisty – Duch Święty jest mi dany, abym wzywał imienia Jezusa i został zbawiony, abym nawrócił się czyli uwierzył, że Jezus, który jest Panem i Mesjaszem, może zmienić moje życie, nadać mu sens i przemienić moje serce. Jezus musi się stać moim Panem i Mesjaszem. I znów powracamy do wymiaru wspólnotowego: jeżeli każdy z nas się nawróci, jeśli przyjmie zbawcze działanie Boga w swoim życiu osobistym – nasza wspólnota zacznie żyć w komunii z Bogiem, przynoszącej owoce Ducha, i stanie się świadectwem działania Boga, świadectwem Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.

o. Andrzej Batorski SJ

 

© Szum z Nieba nr 39/2000

 

 

Polecamy konferencję na płycie CD "7 Darów Ducha Świętego" o. Remigiusza Recława SJ. Więcej - kliknij tutaj.